
Publikacja została wydana w 2022 roku z okazji 100-lecia kościoła pw. Chrystusa Króla w Grabowcu

Od autorów
Nie ma prostych sposobów na opisanie skomplikowanych dziejów Grabowca, należącego do parafii św. Wojciecha w Złotorii i znajdujących się na jego obszarze zabytków architektury świeckiej i sakralnej. Dziedzictwo wieków obejmuje prahistorię, okres wczesnego i późnego średniowiecza, okres nowożytny, nowoczesny i współczesny.
Mieszkający dziś w Grabowcu „starzy” i „nowi” mieszkańcy dziedziczą setki, jeśli nie tysiące lat lokalnej historii. Historii związanej z lasami, polami uprawnymi, żeglugą Wisłą i Drwęcą, z okresem staropolskim, okresem zaborów, wojen światowych, czy II i III Rzeczypospolitej.




Współczesny Grabowiec,
oprócz świątyni i kilku zabytkowych budynków, tworzą coraz liczniejsze nowo
powstające domy, w których osiedlają się, między innymi, mieszkańcy pobliskiego
Torunia.
Miejscowość ta i jej najbliższa okolica przyciąga
bliskością przyrody:” lasów, wody, pól, średniowiecznym zamkiem i neogotycką
świątynią w Złotorii, pozwala nawet na spacer wzdłuż Jordanu, oczywiście nie
tego z Ziemi Świętej, ale miejscowego, który można przekroczyć niemal tak, jak
to zrobili starożytni Izraelczycy.


Zwiedzając obszar Grabowca i oglądając budynki w przełomu XIX i XX wieku, w tym grabowiecki budynek szkolny, wzniesiony w 1894 roku przez przedsiębiorcę budowlanego C. Pansegrau z Podgórza, czy budynek komory celnej i szkoły w Silnie, można nauczyć się nieci historii architektury. Świątynia pw. Chrystusa Króla łączy w sobie kilka dawnych stylów.
Współczesne pokolenia obserwują ewoluującą na naszych oczach
architekturę II połowy XX i początku XXI wieku. Ewolucja ta obejmuje
jednorodzinne „sześciany” socjalistyczne, niewielkie bloki dla rodzin




pracujących niegdyś w miejscowej Rolniczej Spółdzielni
Produkcyjnej, domy z wieżyczkami, te imitujące szlachecki dworki oraz te na
wskroś nowoczesne. Cała architektura Grabowca sprawia wrażenie nowoczesnej.
„Nowy” Grabowiec jest znacznie większy niż ten „dawny”, z którego zostało zaledwie kilka murowanych budynków. Te drewniane, widoczne, między innymi, na starych pocztówkach, zniknęły już dawno z lokalnego pejzażu. Rowerem lub pieszo możemy łatwo dotrzeć do dawnego pogranicza Cesarstwa Niemieckiego i Rosyjskiego.
Możemy poobserwować
Wisłę, podejrzeć czaple i żurawie oraz oczami wyobraźni dostrzec tratwy
flisaków, barki, łodzie rybackie, statki pasażerskie czy wojenne, pływające
rzeką w pobliżu opisywanego w niniejszej książce Grabowca.

W niniejszej publikacji
skupiliśmy się wprawdzie na zabytkowym kościele, ale nie zapomnieliśmy o
parafii i samej miejscowości. Nie zapomnieliśmy też o mieszkańcach i to nie
tylko tych dawnych, ale też współczesnych, współtworzących sołectwo i parafię w
Grabowcu. Chcemy bowiem opowiadać o teraźniejszości, a przyszłym mieszkańcom tej
miejscowości przekazać garść informacji, które kiedyś wykorzystają nowi autorzy
opisujący dzieje Grabowca. Zapraszamy do „winkla Drwęcy”
dr hab. Piotr
Birecji, prof. UMK
ks. dr Marian Wróblewski, proboszcz parafii w Złotorii
